Rozdział 92

Zeref zdał sobie sprawę, że nawet wybaczenie innych nie zmaże w pełni jego win. Dokonał strasznych czynów, które na zawsze już pozostawiły na nim piętno. Mógł jedynie błagać i prosić, by znalazł się ktoś, kto wybaczy mu te grzechy, ale były to tylko próżne błagania.
Chwycił za płaszcz, po czym przystanął w drzwiach, ostatni raz spoglądając na pozostawioną kopertę. Ostatecznie wrócił po nią i schował do kieszeni.
— Wasza Wysokość. — Kyouka podniosła się i ukłoniła, gdy ujrzała wychodzącego króla.

Rozdział 91

Natsu gwałtownie podniósł się i rozejrzał po pomieszczeniu, szukając Lucy. Odgarnął od siebie kołdrę, wstał i zaraz upadł na podłogę z rumorem, nie znajdując sił na zrobienie choćby jednego kroku. Jego ciało stało się wiotkie, niezdolne do chodzenia, a nie mówiąc już o biegnięciu. Mimo to zebrał w sobie siły. Przeczołgał się do samych ubrań, które poprzedniej nocy rzucił na podłogę. Z kieszeni spodni wyjął telefon i zaniemógł. Dochodziła godzina siedemnasta. Zmarnował szansę…
— Cholera, Lucy, dlaczego? — zapytał przez łzy.